Nie biegam po netach ale wydaje mi się że w czasach fb i innych umilaczy to chyba duży sukces że jeszcze to forum działa.
A z innej beczki teraz. Czy nie macie wrażenia takiego że rynek chyba powoli zaczyna przygotowywać się do zakończenia wojny ? Ceny za żelastwa raz że przestały spadać a dwa lekko nawet poszły do góry.
We wrześniu potrzebowałem ciągnika na już to było z czego wybierać ale że nie chciało się wyjeżdżać na zakupy dalej niż granica powiatu to kupiłem u „siebie”. Teraz jak patrzę to nie ma szans aby w tej kwocie kupić podobne auto (nawet w całym kraju). Widzę również że okoliczny hochsztapler

nie nadąża plaków kupować i psikać po felgach bo wyciągają z placu auta na bieżąco.
Co wy o tym sądzicie?