wagaciezka.com - Forum transportu drogowego
http://www.wagaciezka.com/

Mamy wyobraźnie
http://www.wagaciezka.com/viewtopic.php?t=21967
Strona 1 z 2

Autor:  Marix [ 10 wrz 2009, 19:17 ]
Tytuł:  Mamy wyobraźnie

Witam

natknąłem sie na tą stronę

http://www.mamwyobraznie.republika.pl/

pomimo, ze strona jak i animacje pozostawiają wiele do życzenia, to sytuacje dają do myślenia.


Myśle, że wielka szkoda, że na kursach sie w ten sposob nikomu nie uświadamia.

Autor:  greg.gliwice [ 10 wrz 2009, 19:59 ]
Tytuł:  Re: Mamy wyobraźnie

no ciekawe, szczególnie otarcie narożnikami. Kilka razy mi się już zdarzyło, że zabrałem się za wyprzedzanie, a tu za wymijanym pojazdem jeszcze była przyczepka. Której nie było widac.

Autor:  Marix [ 10 wrz 2009, 20:50 ]
Tytuł:  Re: Mamy wyobraźnie

Ja kiedyś na treningu kolarskim zmieniłbym pas na lewy, po wyprzedzeniu mnie samochodu tymże pasem. Za samochodem tym była jednak przyczepka więc pięknie wpakowałbym sie pomiedzy hak a przyczepke...

Tylko krzyk kolegów mnie uratował ;-)

Prędkości były niewielkie, a konkretnie różnice prędkości, dlatego taka sytuacja była możliwa.

Najbardziej dają mi do myslenia te animacje ze znakiem stop, wyprzedzaniem na skrzyzowaniu i wyprzedzaniem na przejsciu dla pieszych gdy zapala sie już zielone światło (scenka z autobusem).

Co do znaku stop to niestety wielu robi tak, ze nawet jeśli sie zatrzyma (w praktyce wiemy jak jest ;-) ) to spojrzy w lewo, a w prawo dopiero jak już ruszy. Tego wlasnie boje sie przy wyprzedzaniu i to tłumaczy dlaczego niepowinno sie na skryzowaniu wyprzeddzac.


Jednak animacje animacjami a życie życiem..

Autor:  Cyryl [ 11 wrz 2009, 17:33 ]
Tytuł:  Re: Mamy wyobraźnie

bardzo ciekawa stronka, może bardziej ciekawy pomysł jednak wykonanie bardzo kiepskie.

tu nie chodzi o wykonanie animacji, ale bark merytorycznych wiadomości.
przypadek wyprzedzania na przejściu dla pieszych i uwaga: "Nie wyprzedzać na przejściu dla pieszych nie mając pewności że nikogo nie ma w pobliżu".

pytanie: w jakich warunkach można wyprzedzać na przejściu dla pieszych lub bezpośrednio przed nim?

drugi przypadek: "Rowerzysta omijając dziurę zjechał około 30 cm w lewo do czego miał pełne prawo."

oczywiście że miał prawo, jednak ponieważ na tej jezdni jest tylko oś, a nie ma wyznaczonych pasów ruchu, każde przesunięcie się względem poprzecznego przekroju jezdni uważa się za zmianę pasa ruchu. więc rowerzysta zobowiązany był zasygnalizować manewr oraz upewnić się, czy nie wjeżdża innemu uczestnikowi ruchu na jedgo pas.

trzeci: zmiana pasa ruchu. nic mi nie wiadomo o zakazie zmiany pasa ruchu na skrzyżowaniu. tutaj doszło do wymuszenia przez pojazd wyjeżdżający z podporządkowanej.

czwarty: szybki start. nie ma czegoś takiego jak "późne zielone", jak również "ciemno zielone". nawet jeżeli mamy zielone światło nie możemy wjechać na nie jeżeli obszaru skrzyżowania nie opóścili inni użytkownicy mający wcześniej otwarty ruch.

jednym słowem znakomity pomysł i dobre chęci to trochę za mało. w swych interpretacjach autor w niektórych przypadkach myli się, a internet jest bardzo powszechnym miejscem i można domniemywać, że potencjalny czytelnik nie zajrzy do kodeksu i przyjmie to co napisane tam za informacje prawdziwe.

Autor:  greg.gliwice [ 11 wrz 2009, 21:40 ]
Tytuł:  Re: Mamy wyobraźnie

Cytuj:
czwarty: szybki start. nie ma czegoś takiego jak "późne zielone", jak również "ciemno zielone". nawet jeżeli mamy zielone światło nie możemy wjechać na nie jeżeli obszaru skrzyżowania nie opóścili inni użytkownicy mający wcześniej otwarty ruch.
I to jest to co lubię w Naszym pięknym kraju.
Bo nie można wjechac na skrzyżowanie, jeśli nie można kontynuowac jazdy (nie można go opuścic), w czasie gdy ma się zielone.

To ja wjeżdzając na skrzyżowanie, nie powinienem spotkac pojazdów w ruchu poprzecznym. Teoretycznie oczywiście.

Autor:  Marix [ 11 wrz 2009, 22:49 ]
Tytuł:  Re: Mamy wyobraźnie

Cytuj:
bardzo ciekawa stronka, może bardziej ciekawy pomysł jednak wykonanie bardzo kiepskie.

tu nie chodzi o wykonanie animacji, ale bark merytorycznych wiadomości.
przypadek wyprzedzania na przejściu dla pieszych i uwaga: "Nie wyprzedzać na przejściu dla pieszych nie mając pewności że nikogo nie ma w pobliżu".

pytanie: w jakich warunkach można wyprzedzać na przejściu dla pieszych lub bezpośrednio przed nim?

drugi przypadek: "Rowerzysta omijając dziurę zjechał około 30 cm w lewo do czego miał pełne prawo."

oczywiście że miał prawo, jednak ponieważ na tej jezdni jest tylko oś, a nie ma wyznaczonych pasów ruchu, każde przesunięcie się względem poprzecznego przekroju jezdni uważa się za zmianę pasa ruchu. więc rowerzysta zobowiązany był zasygnalizować manewr oraz upewnić się, czy nie wjeżdża innemu uczestnikowi ruchu na jedgo pas.

trzeci: zmiana pasa ruchu. nic mi nie wiadomo o zakazie zmiany pasa ruchu na skrzyżowaniu. tutaj doszło do wymuszenia przez pojazd wyjeżdżający z podporządkowanej.

czwarty: szybki start. nie ma czegoś takiego jak "późne zielone", jak również "ciemno zielone". nawet jeżeli mamy zielone światło nie możemy wjechać na nie jeżeli obszaru skrzyżowania nie opóścili inni użytkownicy mający wcześniej otwarty ruch.

jednym słowem znakomity pomysł i dobre chęci to trochę za mało. w swych interpretacjach autor w niektórych przypadkach myli się, a internet jest bardzo powszechnym miejscem i można domniemywać, że potencjalny czytelnik nie zajrzy do kodeksu i przyjmie to co napisane tam za informacje prawdziwe.
Mnie też rzuciło się w oczy, że w swietle przepisów to ta strona może być konstrowersyjna.
Stwierdziłem jednak, że taka jest idea tej strony, że informacje sa podane przystępnie i uruchamiając wyobraźnie. Na to byl nacisk, a nie na przepisy.

Ta strona udowadnia, że niektóre przepisy wcale nie są takie bezsadne.

To głowne cele autora, wg mnie.
Cel zostal osiagnięty, a przyczepianie sie do merytoryki w tym przypadku nie ma wg mnie sensu

Autor:  Cyryl [ 12 wrz 2009, 8:15 ]
Tytuł:  Re: Mamy wyobraźnie

Cytuj:
...Stwierdziłem jednak, że taka jest idea tej strony, że informacje sa podane przystępnie i uruchamiając wyobraźnie. Na to byl nacisk, a nie na przepisy.

Ta strona udowadnia, że niektóre przepisy wcale nie są takie bezsadne.

To głowne cele autora, wg mnie.
Cel zostal osiagnięty, a przyczepianie sie do merytoryki w tym przypadku nie ma wg mnie sensu
idea bardzo trafiona, jednak jaki cel został osiągnięty, z tym bym się zastanowił, bo po przeczytaniu tej strony 90% młodych ludzi będzie przekonanych (między innymi), że można wyprzedzać na przejściu dla pieszych jak nikogo nie ma, oraz że jadąc rowerem możemy jeździć wężykiem po drodze.

aż strach jak to zaczną wcielać w życie.

wyobraź sobie Marix, że jadąc autem spotkasz młokosa, który rowerem wjedzie Ci pod maskę i powie, że miał prawo ominąć kałużę, że gość wyprzedzi Cię na przejściu dla pieszych i powie: bo nikogo nie widziałem itp.

czy będziesz usatysfakcjonowany osiągniętym celem naszego kolegi?

pisząc, umieszczając jakieś rzeczy w sieci należy się zastanowić jaki to może przynieść skutek.

Autor:  Marix [ 12 wrz 2009, 10:08 ]
Tytuł:  Re: Mamy wyobraźnie

Ja bym tą strone interpretował bardziej w ten sposób.
"Jeśli już musisz wyprzedzać na przejściu dla pieszych to zobacz kiedy jest to najbardziej niebezpieczne".

Mimo, ze nie jest to dokładnie tak napisane to ja to tak odbieram.

Na tej stronie w dziale kontakt autor pisze, że bardzo chetnie nawiąze wspólprace z kimś kto pomoże strone rozwinąć zarówno merytorycznie jak i graficznie. Myśle, że generalnie jako forum moglibyśmy z gościem nawiązać wspólpracę ;-)

Po pierwsze na początek zaprosić go na forum i do tego wątku, potem zorganizowac grupe forumowiczów, która mogłaby strone współtworzyć.

Tutaj mielibyśmy pole do popisu w dziedzinie uświadaminia kierowców na temat cięzarówek na drodze (między innymi).


Wracając do tego nieszczęsnego przejścia dla pieszych.

Nie wiem czy oglądasz takie programy jak Uwaga pirat i tak dalej, ale między innymi na podstawie tego jak i rozmów ze znajomymi nalezy z przykrością stwierdzić, że 80% kierowcow nie wie, że:


- jazda lewym pasem jest ciągłym manewrem wyprzedzania i w momencie kiedy na naszej drodze nagle pojawi sie przejscie dla pieszych albo skrzyzowanie to mozemy byc ukarani mandatem

- ciągła jazda lewym pasem jest wykroczeniem

- jazda ciągła środkowym pasem (mysle glownie o autostradzie) gdy nie jest to uzasadnione jest wykroczeniem i wiele wiele innych.

I nie chodzi tu tylko o ludzi, którzy są 20 lat po kursie.

Chodzi tu również o moim wieku, którzy ostatnie wykłady mieli niedawno.
na wykładach nie kładzie sie nacisku na takie sprawy, bo wg mnie na kursie B nie ma po prostu na to czasu.

Trzeba poświecić połowe godzin na ćwiczenie skrzyżowań, reszte na znaki i podstawowe manewry, przez plyny i tak dalej...

Zapytawszy moich kolegów czy jadąc w mieście lewym pasem 5 kmh szybciej niż prawy, jak pojawi się nagle przejście dla pieszych, a my jazde kontynujemy, to popełniam wykroczenie jestem niemal pewny, że większośc odpowie, że nie.

Kwestia tylko odpowiedniego ubrania to w słowa i wplecienie w jakąs historie wymyśloną, żeby nie wzbudzić podejrzeń, że sprawdzam wiedze, bądź sugeruje odpowiedź ;-)


Generlanie myśle, że autor strony ma świadomośc, że przeciętny kierowca wiedze o przepisach ma bardzo okrojoną i dlatego język strony jest taki a nie inny.

Jednak faktycznie chcąc zrobić dobrą strone trzeba by podejśc do sprawy w sposób bardziej profesjonalny.

Autor:  Cyryl [ 12 wrz 2009, 14:05 ]
Tytuł:  Re: Mamy wyobraźnie

Cytuj:
Ja bym tą strone interpretował bardziej w ten sposób.
"Jeśli już musisz wyprzedzać na przejściu dla pieszych to zobacz kiedy jest to najbardziej niebezpieczne"...
czyli: jak masz łamać prawo rób to tak, żeby nikt Cię nie złapał, czy tak?

efekt jest zwykle taki: viewtopic.php?f=2&t=21982

Autor:  Marix [ 12 wrz 2009, 19:19 ]
Tytuł:  Re: Mamy wyobraźnie

Nie.

Rób to tak aby było bezpiecznie, albo chociaż najbezpieczniej.

Nie wiem dlaczego nagle mnie nie zrozumiałeś.
Pisząc poprzednią wypowiedź nawet mi przez myśl nie przeszedł aspekt karny.

Wydaje mi sie, że do konca sie nie rozumiemy bo jestes instruktorem i przez to masz myślenie troche inne niż statystycznego użytkownika ruchu.

Ta strona uderza do statystycznych, którzy mają w nosie ciągle linie, obszary wyłączone z ruchu, zakazy, nakazy i ograniczenia prędkości i jeżdzą wedle własnego rozsądku.
Niestety musze przyznać, że wszystko z powyższego mi sie zdarza również.

Autor:  Cyryl [ 12 wrz 2009, 19:40 ]
Tytuł:  Re: Mamy wyobraźnie

Cytuj:
Nie.

Rób to tak aby było bezpiecznie, albo chociaż najbezpieczniej...
wyprzedzanie na przejściu dla pieszych jest niebezpieczne ZAWSZE.
Cytuj:
i przez to masz myślenie troche inne niż statystycznego użytkownika ruchu...
ponieważ zawsze myślę jakie mogą być następstwa mojego postępowania, jeżeli radzę to tak, że konsekwencje moich rad mogę wziąć na siebie.

Autor:  Marix [ 12 wrz 2009, 22:47 ]
Tytuł:  Re: Mamy wyobraźnie

Jedno w czym się moge zgodzić to fakt odpowiedzialności za podawane informacje. Jednak oczywistym jest, że tamta strona dla nikogo nie jest źródłem prawnym, a jedynie stroną z animacjami, które mają za zadanie uświadomić.

Znajomośc przepisów zaś to obowiązek każdego kierowcy i ma to poświadczone plastikiem, a że trzeba nadrabiać braki to co innego.

Chciałbym zapytac co robisz, jak jedziesz w mieście prawym pasem i natrafiasz na skrzyżowanie ze światłami, do którego na lewym pasie stoi kilka aut, a prawy jest pusty. (przyjmijmy, ze prawy, zdarza sie).

Nagle jednak zapala się zielone, za światłami jest przejście za pieszych i skrzyżowanie.

Co robisz? Pomimo, ze masz wolny prawy pas i auta na lewym pasie już ruszyły podejmujesz wyprzedzanie, czy hamujesz do 5 kmh i spokojnie ropzędzasz sie razem z autami z lewego pasa, a potem dopiero przyspieszasz?


Przepisy traktują na równi miejską codzienność (za co w tym przypadku mozna zaplacic za 2 wykroczenia rownoczesnie) jak i wyprzedzanie na skrzyżowaniu, przejsciu dla pieszych na trasie, czy najabrdziej chyba niebezpiecznym wariancie na drodze jednojezdniowej w mieście, na przejściu dla pieszych.

Jednak nie spotkałem nigdy nikogo kto zawahał by sie wyprzedzić kolumne aut w opisywanej przeze mnie sytuacji na początku.

połowa pewnie nie ma świadomości, że popełnia wykroczenia, a drugiej to zwisa.

W mojej ocenie, kiedy samochody już ruszyły, a generalnie widocznośc jest niezła to nie ma sie nad czym zastanawiać, zresztą jakby sie przyjrzeć codzienności ruchu miejskiego to wykroczenia są na porzadku dziennym i tak naprawde trudno byłoby sie poruszać po mieście żadnego przepisu nie naginając i nie mówie tu tylko o prędkości

Autor:  Cyryl [ 13 wrz 2009, 7:13 ]
Tytuł:  Re: Mamy wyobraźnie

Cytuj:
...Chciałbym zapytac co robisz, jak jedziesz w mieście prawym pasem i natrafiasz na skrzyżowanie ze światłami, do którego na lewym pasie stoi kilka aut, a prawy jest pusty. (przyjmijmy, ze prawy, zdarza sie).

Nagle jednak zapala się zielone, za światłami jest przejście za pieszych i skrzyżowanie.

Co robisz? Pomimo, ze masz wolny prawy pas i auta na lewym pasie już ruszyły podejmujesz wyprzedzanie, czy hamujesz do 5 kmh i spokojnie ropzędzasz sie razem z autami z lewego pasa, a potem dopiero przyspieszasz?...
Oddz. 6 Wyprzedzanie, Art. 24, ust 10: Dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku drogi z wyznaczonymi pasami ruchu, punkt 2. na jezdni dwukierunkowej, jeżeli co najmniej dwa pasy ruchu na obszarze zabudowanym lub trzy poza obszarem zabudowanym przeznaczone są do jazdy w tym samym kierunku.

Oddz. 7 przecinanie się kierunków ruchu, Art. 26 ust. 3: Kierującemu zabrania się: punkt 1. wyprzedzania na przejściu dla pieszych i bezpośrednio przed nim, z wyjątkiem przejścia, na którym ruch jest kierowany.

mój komentarz: ruch kierowany oznacza tam gdzie jest sygnalizacja świetlna, może to być również osoba kierująca ruchem. sygnalizacja świetlna może być też poza skrzyżowaniami.

czyli wyprzedzam.

jak widzisz posiadanie plasitku nie jest świadectwem znajomości przepisów ruchu drogowego.

ale zrozumiałem intencję pytania:
to co robimy na codzień, a to co radzimy to czasami różne rzeczy. jeżeli palący lekarz propaguje higieniczny tryb życia to uważamy to za rzecz naturalną.
również każdy egzaminator, wykładowca i instruktor nauki jazdy są zwykłymi ludźmi, czasem postępują tak, że nie wypada się tym chwalić.

Autor:  Tylko_Spokojnie [ 13 wrz 2009, 7:40 ]
Tytuł:  Re: Mamy wyobraźnie

Cytuj:
dla zwykłych ludzi, którzy jeżdżą
samochodami, chcą żyć i nie chcą nikomu
zrobić krzywdy ale po prostu nie są
świadomi zagrożeń. Właśnie tym ta
stronka ma się różnić od innych kampanii
skierowanych przeciwko piratom
drogowym i pijanym kierowcom.
ierowców trzeba kształcić w inny sposób
- pokazywać przyczynę wypadków a
nie skutek.
Robicie z igły widły. Ta strona z założenia ma być ku przestrodze dla zwykłego przeciętnego kierowcy, któremu czasem trudno sobie wyobrazić pewne zagrożenia, a zwłaszcza młodemu. Na kursach takich rzeczy nie ma, pokażą kilka wypadków i powiedzą jedz 50 nie 60 w mieście to będzie ok. A tak niestety nie jest, człowiek uczy się na swoich błędach a dzięki takiej stronce ktoś czasem pomyśli np przy następnym ścinaniu zakrętów.

Autor:  keating [ 13 wrz 2009, 11:33 ]
Tytuł:  Re: Mamy wyobraźnie

Cytuj:
Nie.

Rób to tak aby było bezpiecznie, albo chociaż najbezpieczniej.
...
...
Wydaje mi sie, że do konca sie nie rozumiemy bo jestes instruktorem i przez to masz myślenie troche inne niż statystycznego użytkownika ruchu.
...
Ta strona uderza do statystycznych, którzy mają w nosie ciągle linie, obszary wyłączone z ruchu, zakazy, nakazy i ograniczenia prędkości i jeżdzą wedle własnego rozsądku.
Niestety musze przyznać, że wszystko z powyższego mi sie zdarza również.
jak czytam takie wypowiedzi to włos mi się na głowie jeży. i nie jest to robienie z igły wideł. nie wolno wyprzedać na przejściu dla pieszych (chodzi o ten przypadek z cytowanej strony) i to zawsze nie wolno.
nie ma czegoś takiego jak jeżdżenie wg własnego rozsądku. po prostu ja i pewnie wielu innych nie ufa "Waszemu rozsądkowi". po to są przepisy, po to są znaki pionowe, poziome, aby regulować ruch na drodze. a wypowiedzi akceptujące łamanie przepisów uważam za wysoce szkodliwe. przepisy ruchu drogowego i rozsądek, a nie rozsądek zamiast przepisów ruchu. poza tym nie ma jeszcze w Polsce obowiązku jeżdżenia samochodem, jak się komuś nie podoba przestrzeganie przepisów to zawsze może oddać prawo jazdy i chodzić pieszo.

a jeżeli chodzi o stronę internetową to może wystarczy poprawić merytoryczne błędy (no i graficzne wykonanie :) ) poza tym pomysł ciekawy.

Autor:  greg.gliwice [ 13 wrz 2009, 12:31 ]
Tytuł:  Re: Mamy wyobraźnie

dużo rzeczy nie wolno, jechac powyżej 50 w mieście na przykład, i nikt prawie się do tego nie stosuje.
Nawet Ty kolego keating łamiesz przepisy, o których pewnie nie masz pojęcia, bo nie sądzę, abyś znał, a do tego rozumiał (a nie mam na myśli, że jesteś jakimś idiotą, poprostu prawo jest czasem bardzo zawiłę, jak pewnie wiesz), Kodeks Drogowy. Do tego musisz jeszcze nadążac za zmianami.

Strona jako "ku przestrodze" jest dobrym pomysłem, niestety wykonanie :?

Autor:  Cyryl [ 13 wrz 2009, 13:31 ]
Tytuł:  Re: Mamy wyobraźnie

tutaj widać różnice między lekkim i poważnym traktowaniem sprawy.

sam pomysł jak większośc kolegów uważam za bardzo ciekawy, ale wykonanie.

jeżeli prowadzimy luźną rozmowę możemy snuć dowolne przypuszczenia. podejrzewam, że przyczyną założenia tej strony były skutki poruszania się po polskich drogach. jednak jeżeli autor chciałby osiągnąć największy efekt powinien potraktować temat poważnie i oprócz animacji dokładnie przeanalizować każdy przypadek pod względem prawa. po prostu wziąć kodeks poczytać, zastanowić się.

tutaj zawsze zadaje pytanie: po co zakładamy stronę internetową (forum)?

czy aby mieć coś swojego, czy po to aby coś przekazać lub stworzyć nowe możliwości środowisku o podobnych zainteresowaniach.

niestety zdecydowana większość stron i forum jest zakładana aby zaspokoić ambicję autora i dla innych jest mało czytelne i mało pożyteczne.

Autor:  keating [ 13 wrz 2009, 14:31 ]
Tytuł:  Re: Mamy wyobraźnie

Cytuj:
tutaj widać różnice między lekkim i poważnym traktowaniem sprawy. ...
to prawda. ja mam jednak obawy, że czasami ktoś to czyta. wtedy widząc przyzwolenie na "grube" łamanie przepisów wsród kierowców wagi ciężkiej sam je w ten sposób będzie łamać znacznie łatwiej.
czym innym jest źle zaparkować, czy jechać 60 na 50-tce, a zupełnie czym innym przejeżdżanie na czerwonym, wyprzedzanie na przejściu dla pieszych, czy jazda ponad 100 km/h w nocy przez wioski ... to jest dla mnie właśnie brak wyobraźni. totalny brak wyobraźni. bo jeżeli coś/ktoś wyskoczy, jak z kogoś zrobisz kalekę czy go zabijesz to nad wyraz głupio zabrzmi tłumaczenie "spieszyłem się"

Autor:  Tylko_Spokojnie [ 13 wrz 2009, 20:53 ]
Tytuł:  Re: Mamy wyobraźnie

Cytuj:
czym innym jest źle zaparkować, czy jechać 60 na 50-tce, a zupełnie czym innym przejeżdżanie na czerwonym, wyprzedzanie na przejściu dla pieszych, czy jazda ponad 100 km/h w nocy przez wioski
Niestety, wcale tak nie jest. Przykład który będę pamiętał już chyba do końca życia (notabene film pokazywany na szkoleniu):
Poldon lekko przetrącił dziewczynę na przejściu dla pieszych, nic by się jej nie stało, gdyby nie to, że dziewczyna przeturlała sie po masce i wpadła pod koła nadjeżdżającego merola z naprzeciwka. Jako przyczynę wypadku policja wskazała nadmierną prędkość poldona, jechał właśnie 60 km/h na 50, gdyby jechał prawidłowo... wyhamowałby.

Nie ma takiego czegoś jak lekkie nagięcie przepisów. Wszyscy je łamiemy i podejmujemy ryzyko, bo pewnych rzeczy nie da się przewidzieć np. że nie wiadomo skąd wybiegnie dzieciak za piłką czy coś w tym stylu. Natomiast czystą głupotą jest wyprzedzanie w miejscu o ograniczonej widoczności czy to ze względu na ukształtowanie terenu czy gabaryt wyprzedzanego pojazdu. Niestety wiem po sobie, że jak dostałem upragniony plastik do rąk to nie do końca myślało się o takich rzeczach. Mnie się udało, nikomu krzywdy nie zrobiłem i zdążyłem trochę zmądrzeć, choć co przede mną tego nie wiem. Wiem jednak, że pewnych rzeczy na drodze się nie robi, tylko że jadąc drogą nie raz widzę, że ta wiedza nie do wszystkich dotarła.

Kończąc, Cyryl ma rację, że te animacje mogą być błędnie zrozumiane, ale wydaje mi się, że autor wcale nie chciał namawiać nas do przepisowej jazdy, bo to i tak nic by nie dało, tylko wskazać zagrożenia, których przeciętny kierowca nie myśli, ba nawet Ci co połykają masę kilometrów o nich nie myślą, tylko że Ci drudzy już wiedzą, że pewnych zachowań na drodze się unika.

Autor:  Marix [ 13 wrz 2009, 23:43 ]
Tytuł:  Re: Mamy wyobraźnie

Cytuj:
Cytuj:
...Chciałbym zapytac co robisz, jak jedziesz w mieście prawym pasem i natrafiasz na skrzyżowanie ze światłami, do którego na lewym pasie stoi kilka aut, a prawy jest pusty. (przyjmijmy, ze prawy, zdarza sie).

Nagle jednak zapala się zielone, za światłami jest przejście za pieszych i skrzyżowanie.

Co robisz? Pomimo, ze masz wolny prawy pas i auta na lewym pasie już ruszyły podejmujesz wyprzedzanie, czy hamujesz do 5 kmh i spokojnie ropzędzasz sie razem z autami z lewego pasa, a potem dopiero przyspieszasz?...
Oddz. 6 Wyprzedzanie, Art. 24, ust 10: Dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku drogi z wyznaczonymi pasami ruchu, punkt 2. na jezdni dwukierunkowej, jeżeli co najmniej dwa pasy ruchu na obszarze zabudowanym lub trzy poza obszarem zabudowanym przeznaczone są do jazdy w tym samym kierunku.

Oddz. 7 przecinanie się kierunków ruchu, Art. 26 ust. 3: Kierującemu zabrania się: punkt 1. wyprzedzania na przejściu dla pieszych i bezpośrednio przed nim, z wyjątkiem przejścia, na którym ruch jest kierowany.

mój komentarz: ruch kierowany oznacza tam gdzie jest sygnalizacja świetlna, może to być również osoba kierująca ruchem. sygnalizacja świetlna może być też poza skrzyżowaniami.

czyli wyprzedzam.

jak widzisz posiadanie plasitku nie jest świadectwem znajomości przepisów ruchu drogowego.

ale zrozumiałem intencję pytania:
to co robimy na codzień, a to co radzimy to czasami różne rzeczy. jeżeli palący lekarz propaguje higieniczny tryb życia to uważamy to za rzecz naturalną.
również każdy egzaminator, wykładowca i instruktor nauki jazdy są zwykłymi ludźmi, czasem postępują tak, że nie wypada się tym chwalić.
Wiedziałem, że w kwestii przepisów prędzej czy później wtopie ;-)

Odnośnie
Cytuj:
Oddz. 6 Wyprzedzanie, Art. 24, ust 10: Dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku drogi z wyznaczonymi pasami ruchu, punkt 2. na jezdni dwukierunkowej, jeżeli co najmniej dwa pasy ruchu na obszarze zabudowanym lub trzy poza obszarem zabudowanym przeznaczone są do jazdy w tym samym kierunku.
wiem, dlatego napisałem

"a prawy jest pusty. (przyjmijmy, ze prawy, zdarza sie)."


Cytuj:
Oddz. 7 przecinanie się kierunków ruchu, Art. 26 ust. 3: Kierującemu zabrania się: punkt 1. wyprzedzania na przejściu dla pieszych i bezpośrednio przed nim, z wyjątkiem przejścia, na którym ruch jest kierowany.

mój komentarz: ruch kierowany oznacza tam gdzie jest sygnalizacja świetlna, może to być również osoba kierująca ruchem. sygnalizacja świetlna może być też poza skrzyżowaniami.
Tu mnie troche zaskoczyłeś.
Myślałem, ze od wyprzedzania na skrzyżowaniu i przejściu dla pieszych nie ma wyjątków.

edit:

Co do dyskusji jaka sie rozwinela, napisze tylko tyle (jestem po 13 godzinach jazdy po mieście).

Jeszcze do niedawna wierzyłem, że to wszystko ma sens....
Jednak w miare jeżdżenia po Polsce i po Europie nie mam wątpliwosci, ze oznakowanie dróg, ograniczenia i zakazy u nas to jeden wielki cyrk.

W Bielsku jest obwodnica, na odcinkach której często przez kilometr nie ma żadnego skrzyżowania ani przejścia dla pieszych, ale nikt nie raczył podnieść prędkości z 50 kmh.
Dyskusja toczy sie od lat i pojawiają sie komentarze od władz i policjantów, że jak dadzą 80 to polecą 150 i tak dalej.... albo, ze na kilometr sie nie opłaca podnosic.


W jakim swiecie my żyjemy?
Skoro drogówka mówi, że nie podniesie z 50 na 80 bo będa jeździć zamiast 100 to 130 to kto ma traktowac przepisy dosłownie, jak z ust policji oficjalnie padają takie słowa?


jak mam wierzyć w ten cały bajzel jak w ciagu 3 dni usłyszałem z pierwszej reki o "zapomogach" dla miśków?

Czy ktoś jeszcze wierzy, ze chodzi tu o bezpieczeństwo?

Strona 1 z 2 Strefa czasowa UTC+02:00
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Limited
https://www.phpbb.com/