| wagaciezka.com - Forum transportu drogowego http://www.wagaciezka.com/ |
|
| Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 http://www.wagaciezka.com/viewtopic.php?t=41375 |
Strona 3608 z 3608 |
| Autor: | Pomiotszatana [ 05 wrz 2026, 21:19 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Cytuj: Cytuj:
Lepiej się pochwal co Kiler wozi do Nysy
A kręcili się trochę ostatnio moi dwaj kierowcy po okolicach Prudnika i Głuchołaz |
|
| Autor: | Luka [ 05 wrz 2026, 22:05 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Cytuj:
Porażka chyba jak się siedzi na L4 po wypadku….
Widziałem Cię jeszcze niedawno tym Ferrari. Poza plecami wszystko ok ze zdrowiem? Kiedy i gdzie ten wypadek się wydarzył? Masz jakiś link do artykułu? Ferrari będzie żyło?
Porażka bo Ferrari rozwalone, gość poszedł na czołówkę Peugeotem 301 bo miał ważny telefon … Sukces chyba że się utrzymałem na zakręcie z nasypem na drodze prując wydechem po ziemi bez powietrza w kole… Gość na operację do Pragi ja na SOR koło domu… Sukces chyba bo napiernicza mnie tylko w plecach… Także tak…trza się podkurować trochę zanim się wróci na szlak. |
|
| Autor: | davo76 [ 05 wrz 2026, 23:13 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Zeszły czwartek Ricany u Prahy gość się w telefon zapatrzył i poszedł na łuku prosto, odkręcał ale niebylo już szans. Ja max do barier i podłoga może pół sekundy i boom, myślałem że walnęliśmy lewymi ćwiartkami ale na szczęście przednim kołem przetatł i zaczęło brać od lusterka jedne drzwi drugie słupek oś tył ćwiartka wszystko wyrwane także go nie chwyciło w miejscu… U mnie w miarę ok bo już była śmierć w oczach nasyp wiadukt pod spodem inna droga ja już widziałem jak tam lecę więc i tak dobrze się skończyło. Auto będzie robione bo ma 440 przebiegu dopiero ale nie będzie to łatwe bo tam dużo gratów XP okleiny malowania itp … Się zobaczy co dalej |
|
| Autor: | andy the driver [ 06 wrz 2026, 0:04 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Cytuj: Cytuj: Cytuj:
Lepiej się pochwal co Kiler wozi do Nysy
A kręcili się trochę ostatnio moi dwaj kierowcy po okolicach Prudnika i Głuchołaz |
|
| Autor: | ociu [ 08 wrz 2026, 12:39 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Davo . Ty masz chopok wiecznie szczęście w nieszczęściu, wyjść cało z opresji, do tej pory mam przed oczami czerwone e5 na Annie. |
|
| Autor: | davo76 [ 10 wrz 2026, 9:32 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Paweł tamto było dokładnie 10 lat temu, też sierpień tylko 2016…. Też lądowałem bez przedniego lewego koła, tylko teraz już wiedziałem co mnie czeka i tak się zaparłem w kiere że aż mi coś w kręgosłupie dupnęło… Walka była o utrzymanie się na pasie trąc podwoziem po drodze….zatrzymalem się przy barierach kabiną już prawie na wiadukcie…na dole była inna droga. Trasa była zablokowana w obie strony 4h |
|
| Autor: | TwoStepsFromHell [ 10 wrz 2026, 15:41 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Davo próbowałem coś w czeskich mediach znaleźć, ale znalazłem tylko, że jeśli do akcji wkracza helikopter itp. to nie publikują zdjęć z racji na ich drastyczność. Masz Ty chłopie twardą psychikę po tych akcjach... |
|
| Autor: | ociu [ 11 wrz 2026, 10:46 ] |
| Tytuł: | Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2 |
Szczerze mówiąc, ja po moim parszywym 18 stym roku, gdzie miałem dwie stłuczki i wjechałem pod wiadukt, miałem całkowicie rezygnować, tyle że była lojalna umowa, że musiałem dojedzić do lutego kolejnego roku wahadło kurierskie, gdyby nie wahadło nie wróciłbym do jazdy, a tak lekko z musu, lekko z przyzwyczajenia dalej kulam ten podołek. A naczepę rozbiłem 3 dni przed wahadłem, bo wypadek był w piątek, ja miałem w poniedziałek rozładować stal, wtorek wolny i w środę ruszać na kurierke. Ruszyłem, ale z ropierniczonym koglem, w której nawet drzwi się nie chciały zamykać Jak wjechałem pod ten wiadukt nie umiem wytłukaczyć, mogę dalej się zakładać że dobrze jechałem, ja tam wszedłem ponad 6O km/h załadowany stalą Do tej pory jak stoję w porcie, albo na depocie i przekładają puszki i uderzą głucho jedna o drugą, to mam mokre plecy i zaciskam ręce na kierownicy Identyczny dźwięk był przy uderzeniu... Więc jak chcesz wrócić, podziwiam za upartość i psyche. |
|
| Strona 3608 z 3608 | Strefa czasowa UTC+02:00 |
| Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Limited https://www.phpbb.com/ |
|