wagaciezka.com - Forum transportu drogowego
http://www.wagaciezka.com/

Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2
http://www.wagaciezka.com/viewtopic.php?t=41375
Strona 3590 z 3608

Autor:  Cyryl [ 14 sty 2026, 15:08 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
...Ale i tak patelnia najlepsza :D....
brzmi to bardzo dwuznacznie.

Autor:  Balbin [ 14 sty 2026, 16:07 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Po ponad 10 latach przerwy wróciłem na plandekę, 3 dzień i już mam dość, jprdl :D
Podziwiam wszystkim co z własnej nie przymuszonej woli jeżdżą z tym
Z perspektywy prowadzenia samochodów mam podobne podejście do plandek. Kiedyś chwilowo zrezygnowałem z platform / gabarytów żeby odpocząć - szybko żałowałem.

Autor:  andy the driver [ 14 sty 2026, 16:56 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Cytuj:
...Ale i tak patelnia najlepsza :D....
brzmi to bardzo dwuznacznie.
To prawda. Nie pomyślałem o tym :lol:

Autor:  Damian_DAF [ 14 sty 2026, 20:54 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Wszystko dobre, jak jest na tym dobra robota. Jakbyś miał wozić patelnią mokre wapno, obornik, albo jakieś glony z rzek to szybko byś leciał na plandekę. Jak by przyszło kuć, albo łopatą skrobać z tonę wapna to nie byłoby tak fajnie. Wszędzie jest ta sama zasada - jak robota dobra na daną naczepę to wszystko jest fajne.

Autor:  Rossi [ 15 sty 2026, 12:10 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

A i na plandece możesz trafić robotę z konstrukcjami stalowymi ładowanymi suwnicą i inne dziwne wynalazki, a możesz tylko palety wozić i drzwi pod rampę otwierać. Nie ma reguły.

Autor:  Damian_DAF [ 15 sty 2026, 18:44 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Dokładnie. Chociaż z dwojga złego, wolę otworzyć 2 boki i dach w firanie do załadunku, niż skrobać lub kuć towar z muldy. Wiem co to znaczy, przerabiałem ten temat i wiem jak to jest. Ale to już inna sprawa, bo każdy lubi co innego, gdyby wszyscy lubili to samo, to na świecie byłoby za nudno. :)

Autor:  andy the driver [ 15 sty 2026, 20:39 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Damian DAF zgadzam się z tym co piszesz, ale ja znowu na plandekę na stałe nie chciał bym już chyba nigdy wrócić. Nie wiem może dlatego że większość "kariery" przepracowałem na plandekach. Ja zdecydowanie wolę zabezpieczyć ładunek rozwijając plandekę w 2 minuty niż latać 20-30 minut z pasami i klamrami, nie wspominając o tym że na załadunku spędzam średnio jakieś 10-15 minut, a na rozładunku mniej niż 5. A że naczepy mamy tylko stalowe rynny to tematy takie jak wchodzenie z łopatą bo się towar przykleił są baaaardzo rzadkie.

Autor:  Damian_DAF [ 15 sty 2026, 22:42 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

No tak, na kruszywach jest jak mówisz, chociaż nie zawsze (stało się za wapnem kilka razy z 20h). Ale jedź z wywrotką ze zbożem na nasz polski port. Teraz jest i tak lepiej, ale kilka lat temu stało się za rozładunkami nierzadko po 2-3 dni, a mój rekord to 5 dni. Za śrutą też stało się nieraz dobę, a na rozładunku spędzałeś z 2h, bo kosz mały i wolno wciągał. Dodatkowo jeszcze pilnowałeś szyberka, bo jak śruta ciulowa i były bryły, to zatykało szyber i kijem musiałeś przepychać co chwila. :) Mówię, wiem z czym to się je i nie jest idealnie. Najlepszy chyba typ naczepy to gazówka-przerzutówka. Tam to w ogóle nic kompletnie nie robisz, bo przerzucasz gaz z terminali na składy podatkowe i nawet węży od dystrybucji nie rozwijasz. Możesz jeździć w garniturze i białej koszuli non stop. Zima, lato, jesień, wiosna, deszcz, śnieg, słońce, wiatr - nic nie przeszkadza Ci w pracy, bo żadne warunki atmosferyczne nie wpływają na jakość/czas rozładunku i na to, że będziesz miał przy tym więcej czy mniej pracy. :)

Autor:  Cyryl [ 16 sty 2026, 9:13 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

bardzo dawno temu (początek lat '90-tych) jeździłem wywrotką.
do Niemiec woziliśmy wióry ze stali nierdzewnej do hut, trawę granulowaną, na powrocie do Polski mączkę mięsno-kostną do wytwórni pasz. raz mi przymarzła, był problem.

robota jak robota, stało się, ale na granicy.

plandeką jeździłem gdy załadunek górą oznaczał zdjęcie plandeki i rozbieranie konstrukcji, a po załadunku składanie. na rozładunku odwrotna kolejność.
ciężko było gdy wiał mocny wiatr.

przypomniałem sobie: ówczesne plandeki (niektóre) kurczyły się na słońcu. miałem taki przyrząd z elektrody, którym naciągałem ją na oczka burt.
pojechaliśmy do Wiednia z kolegą i na urzędzie celnym w panalpinie, wszyscy kierowcy i celnicy przyszli popatrzeć jak wieszamy się na plandece, aby ją zapiąć na oczka.

Autor:  PrzemoBTC [ 16 sty 2026, 19:05 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

A ja tam od 12 lat ciągle na plandece , jakoś nie ciągnie mnie na inne zabudowy.
Teraz na fabryce zawsze do załadunku dwie strony i dach, a potem w ciągu tygodnia nie raz ponad 10, czasem nawet do 20 rozładunków. Teraz w zimie to jest fajnie :twisted:

Autor:  LKV Tomek [ 16 sty 2026, 20:50 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Przemek cała Europa z tym latasz?

Autor:  PrzemoBTC [ 16 sty 2026, 21:43 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Towar wysyłają nawet po za UE, my jeździmy tam, gdzie da się obrócić w tydzień, sporadycznie jakiś weekend się zaliczy. Na Skandynawię, UK jeżdżą podwykonawcy.

Autor:  Mihu [ 16 sty 2026, 22:10 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Jakby ktoś potrzebował fajnego, zadbanego low decka w dobrej kasie to właśnie przywiozłem 2020 MANa TGX18.470. Stara kabina z nowym silnikiem. Skrzynia 14 z retarderem. Smart Tacho 2.0. 601kkm przebiegu, serwisowany w ASO z fajną historią do 450tkm. Z grubszych rzeczy to miał kampanię na pobór oleju i przy 440tkm wymienili pierścienie. Wszystko działa, ładne opony, sensowne wyposażenie. Auto bez wkładu finansowego na start.
Jak się szybko nie sprzeda to kupię mu jakiś doczep i będzie targał automotive na kraje ościenne :wink:

Autor:  Grzesiek_KBR [ 17 sty 2026, 22:08 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Jakby ktoś potrzebował fajnego, zadbanego low decka w dobrej kasie to właśnie przywiozłem 2020 MANa TGX18.470. Stara kabina z nowym silnikiem. Skrzynia 14 z retarderem. Smart Tacho 2.0. 601kkm przebiegu, serwisowany w ASO z fajną historią do 450tkm. Z grubszych rzeczy to miał kampanię na pobór oleju i przy 440tkm wymienili pierścienie. Wszystko działa, ładne opony, sensowne wyposażenie. Auto bez wkładu finansowego na start.
Jak się szybko nie sprzeda to kupię mu jakiś doczep i będzie targał automotive na kraje ościenne :wink:
Podrzuć jakieś zdjęcie na PW to zapytam w naszych grajdołach, chociaż do MANa to oni raczej średnio.

Autor:  SIOJU [ 18 sty 2026, 11:32 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Obejrzałem na yotubie film, na którym gościu opowiada, że kolega nie przyjął mandatu, za przekroczenie wagi na podstawie tego co wyświetlał komputer auta. Pozwoliłem sobie to skomentować i gostek i odpisał, żę to prawda i pierwszą sprawę chłopak przegrał i odwołał się.
Tak się zastanawiam, czy nasze ITD ewentualnie Milicja już do reszty zwariowała, czy yotuberzy?

Autor:  andy the driver [ 18 sty 2026, 12:46 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Spytał bym się tego kierowcy od kiedy to waga w aucie ma legalizację. Sam mam i bywają roboty gdzie z niej korzystam. Tam gdzie jest waga stacjonarna jestem w 100% pewien wagi przed wyjechaniem na drogę, tam gdzie nie ma żadnej wagi ładuję do maxa tego co jestem pewien. Nie wspominając o tym że przy dobrze skalibrowanej wadze i odrobinie pomyślynku waga w aucie działa z naprawdę sporą precyzją.

Autor:  JĘDREK [ 18 sty 2026, 13:22 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Nie ma przypadkiem na forum jakiegoś chętnego na ciągnik Mana Tga 26.430 z 2006 r, euro 4, pusher? Duża kabina, manual, siodło slider, hydraulika. Pierwsze 379000km :twisted: :>

Autor:  Damian_DAF [ 18 sty 2026, 14:03 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Obejrzałem na yotubie film, na którym gościu opowiada, że kolega nie przyjął mandatu, za przekroczenie wagi na podstawie tego co wyświetlał komputer auta. Pozwoliłem sobie to skomentować i gostek i odpisał, żę to prawda i pierwszą sprawę chłopak przegrał i odwołał się.
Tak się zastanawiam, czy nasze ITD ewentualnie Milicja już do reszty zwariowała, czy yotuberzy?
Mój św. pamięci ojciec, miał też ciekawą sytuację związaną z wagą. Otóż jechał elegancko załadowany, osie nie były przeciążone. Jednak na ostatnim rondzie w Strzelnie, Kronka złapała pochyłość i coś jej odbiło w dekiel i podniosła oś, a zaraz za rondem jest waga z kamerami. Kto jeździ z Krone to wie, że tutaj jest tak chory system (niestety, dalej tego nie poprawili), że jak podniesie oś gdzieś na rondzie, wyjeździe itp., bo złapie jakąś tam mniejszą wagę, to póki nie zgasimy auta, to tej osi nie opuści... :roll: Zupełnie inaczej jest w Schmitz. Pech chciał, że przed obwodnicą Inowrocławia akurat wtedy na punkcie stała ITD. Gość ojca zatrzymał, zabronił gasić auta (wiadomo dlaczego) i przeważył osie. Logiczne, napędowa była wtedy przeładowana, ojciec tłumaczył baranowi o co chodziło i nie miał jak podczas jazdy tej osi opuścić. Nie interesowało go to, dowalili mandat za przeładowanie i nie było gadki.

Autor:  LKV Tomek [ 18 sty 2026, 15:41 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cementowozy Spitzera z nowszych roczników mają podobnie z tym podnoszeniem ośki :lol:

Autor:  Luka [ 18 sty 2026, 16:39 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Ciekawe co by zrobił inspektor, jakby samochód sam zgasł...

Strona 3590 z 3608 Strefa czasowa UTC+02:00
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Limited
https://www.phpbb.com/